Jutrzejsza rocznica wprowadzenia stanu wojennego stanowi dobrą okazję do przypomnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego dekretów z 12 grudnia 1981 roku. Dokładnie 3 lata temu RPO V kadencji, dr Janusz Kochanowski, skierował wniosek do TK.
Nie da się uniknąć patosu twierdząc, iż wyrok wpisuje się w najnowszą historię prawa, bo faktycznie tak jest. Nie do przecenienia jest wskazywana sprawiedliwość dziejowa czyniona orzeczeniem, w szczególności ofiary stanu wojennego otrzymały bardzo wyraźny "prejudykat" dla uniewinnień i zadośćuczynień.
![]() |
| Wyrok TK ma również znaczenie dla tych, którzy stosowali prawo stanu wojennego. |
Wyrok a Konstytucja RP
Bardzo duże znaczenie należy również przypisać wyrokowi ze względu na odpowiedzialność ówczesnych konstytucyjnych organów państwa. Członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego popełnili delikt konstytucyjny, lecz nie było jak dotąd organu, który mógłby o tym orzec. Przepisy z 1982 i 1985 r. wprowadzające instytucję Trybunału Konstytucyjnego ograniczały możliwość kontrolowania konstytucyjności aktów prawnych sprzed ukonstytuowania się TK.
Po drugie, orzeczenie uzmysławia moc prawną konstytucji i instrumentów międzynarodowej ochrony praw człowieka. Nie tracą one mocy obowiązującej (zwłaszcza MPPOiP) np. po zmianie ustroju na niedemokratyczny czy ze względu na próbę przydania im fasadowego charakteru. Tak samo nawet wprowadzenie stanu wojennego, nie uchyla niederogowalnych przepisów, takich jakim w tym przypadku był art. 15 ust. 1 Paktu formułujący zasady nullum crimen, nulla poena sine lege.

