Konstytucja, Europejska Konwencja Praw Człowieka, prawa człowieka, prawo konstytucyjne

Tematyka: Konstytucja, Europejska Konwencja Praw Człowieka, prawo konstytucyjne i prawa człowieka wobec aktualnych wydarzeń
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą azyl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą azyl. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 marca 2012

Unijna polityka imigracyjna do zmiany po wyroku Wielkiej Izby ws. Hirsi Jamaa i inni p-ko Włochom (cz. I przeglądu 28 orzeczeń ETPCz z tygodni 20 luty - 04 marca)

Jedna z sobotnich audycji radiowych w Deutschlandfunk została poświęcona właśnie wyrokowi Hirsi Jamaa i inni p-ko Włochom. Dyskusja z ekspertami koncentrowała się na problematyce wykonania orzeczenia. Biorąc pod uwagę, iż 1163 km polskich granic z Rosją, Białorusią i Ukrainą stanowi jednocześnie zewnętrzne granice UE, warto i w Polsce przeprowadzić odpowiednią debatę. 

Wykonywanie polityki unijnych granic zewnętrznych leży w kompetencji Państw Członkowskich, wspomaganych i koordynowanych przez Frontex (czyli [b.krótko]: Europejską Agencję Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich Unii Europejskiej). 

                           Źródło: http://bit.ly/xqwaA6                                                         
W relatywnie krótkim czasie nastawienie do imigracji zmieniło się radykalnie.
Punkty zapalne
Problem powstaje wraz z napływem dużej ilości "nielegalnych imigrantów" (tak serwis europa.eu; problematyczne jest czy w ogóle ktokolwiek może zostać określony jako "nielegalny"). Kraje ościenne,  właściwe do rozpatrzenia wniosku o przyznanie statusu uchodźcy w ramach systemu 'Dublin II', bronią się jak mogą przed napływem imigracją. 

czwartek, 2 lutego 2012

Komentarz ekspercki do "Czego możemy zazdrościć Mołdawii? Najwyraźniej prawa"

Poprosiłem Sebastiana Köhna z Open Society Justice Initiative o komentarz dla Blog Etpcz.eu | Polska a Trybunał w Strasburgu do wpisu Czego możemy zazdrościć Mołdawii? Najwyraźniej prawa:

Źródło:http://bit.ly/ymC2c5 
Dlaczego warto ratyfikować konwencje poświęcone bezpaństwowości? Dlaczego Polska powinna je ratyfikować?

Przede wszystkim obydwie konwencje są najlepszymi międzynarodowymi instrumentami, z których możemy skorzystać dla rozwiązania tego międzynarodowego problemu. Bezpaństwowość nie jest czymś, co jeden kraj może samodzielnie rozwiązać. Ustalenie bezpaństwowości danej osoby wymaga współpracy państw dla zapewniania, iż dana osoba nie posiada jednak obywatelstwa innego państwa. Konwencje przewidują ramy prawne dla takiej współpracy.

I tak Konwencja z 1954 r. zawiera jedyny międzynarodowy instrument ustalania statusu bezpaństwowości. Polska nie posiada obecnie żadnej procedury umożliwiającej ustalenie bezpaństwowości,  co czyni niezwykle trudnym lub wręcz niemożliwym zapewnienie odpowiedniego poziomu ochrony dla osób bezpaństwowych. Naturalnie, przy braku środków umożliwiających zidentyfikowanie osób bezpaństwowych, niemożliwe jest rozwiązanie ich problemów. Nowa polska ustawa o obywatelstwie przewiduje po części możliwość uzyskania obywatelstwa przez osoby bezpaństwowe mające status rezydenta w Polsce, lecz bez odpowiednich środków dla ustalenia kręgu osób najbardziej zainteresowanych, jedynie niewielu będzie mogło skorzystać z nowych regulacji.

Podobnie Konwencja z 1961 r. jest jedynym międzynarodowym instrumentem umożliwiającym  zarządzanie redukcją bezpaństwowości. Jedną z najważniejszych kwestii tej konwencji jest nabywanie obywatelstwa przez dzieci, które w przeciwnym wypadku byłyby bezpaństwowe. Kluczową kwestią jest to, iż o ile państwa mogą dyskrecjonalnie decydować kto zostanie ich obywatelem, o tyle mają one obowiązek zapewnienia, iż dziecko urodzone na terytorium tego państwa nabędzie jego obywatelstwo gdyby w przeciwnym wypadku miałoby pozostać bezpaństwowe. Ta myśl przyświeca również Europejskiej Konwencji o Obywatelstwie, którą Polska podpisała, lecz jeszcze nie ratyfikowała. Polskie prawo pozostaje obecnie w zgodzie z regulacją Konwencji z 1961 r., nie istnieją zatem dostrzegalne przeszkody prawne do ratyfikowania Konwencji.

Natomiast ratyfikacja stanowiłaby ważny sygnał dla innych krajów, iż Polska uznaje te zagadnienia za ważne i że wierzy, iż konwencje stanowią dobre rozwiązanie. Konwencja z 1961 r. zawiera również istotne postanowienia dotyczące zasad utraty, rezygnacji i pozbawienia obywatelstwa - żadna z tych instytucji nie może zostać zastosowana jeżeli skutkowałaby powstaniem bezpaństwowości osoby zainteresowanej. Międzynarodowa przestrzeganie zasad Konwencji z 1961 r. spowodowałoby możliwość przerwania zaklętego koła bezpaństwowości. 

Podczas gdy państwa mogą posługiwać się swoimi własnymi zabezpieczeniami przed bezpaństwowością - i wiele z nich tak jak Polska to czyni - to większa liczba przystąpień do systemu konwencji ONZ'owskich oznaczałaby, iż więcej państw stosowałoby tego samego rodzaju zabezpieczenia. W zeszłym roku obchodziliśmy 50tą rocznicę Konwencji z 1961 r., co oznacza, iż  na państwach członkowskich ONZ od dawna ciążą prawne i moralne zobowiązania wobec osób bezpaństwowych, które mogą zostać wypełnione poprzez przystąpienie do tych konwencji.





Sebastian prowadzi również bloga poświęconego problematyce bezpaństwowości.   



wtorek, 24 stycznia 2012

Czego możemy zazdrościć Mołdawii? Najwyraźniej prawa

Niedawno Mołdawia pojawiła się na blogu w kontekście m.in. fałszerstw wyborczych. Tymczasem  Mołdawia daje się też poznać jako państwo prawne, w którym nikt nie pozostaje poza "prawnym marginesem". Jak donosi Moldova.org Mołdawia ratyfikuje niedługo dwie Konwencje ONZ'u dotyczące statusu osób bezpaństwowych. Polska do dziś ich nie ratyfikowała. Na pewno stanowiłyby dobrą alternatywę dla ACTA.     

Rzecz dotyczy: 
- Konwencji o statusie osób bezpaństwowych z 1954 r. <oryg. tytuł Convention relating to the Status of Stateless Persons from 1954; tłumaczenie dostępne w: M.Zubik (red.) Księga Jubileuszowa XX-lecia Rzecznika Praw Obywatelskich. Tom II. Wybór dokumentów prawa międzynarodowego dotyczących praw człowieka, Warszawa 2008, s. 581-592>;
- Konwencji o ograniczaniu zjawiska bezpaństwowości z 1961 r. <oryg. tytuł Convention on the Reduction of Statelessness from 1961; tłumaczenie: op.cit., s. 575-580

Ilość osób bezpaństwowych jest szacowana w Mołdawii na 2.000 osób. A mimo to władza wykonawcza z władzą legislacyjną podjęły szereg kroków w kierunku ratyfikacji i wykonania tych umów międzynarodowych. 

Zupełnie niezrozumiałe jest dlaczego Polska nigdy do Konwencji z 1954 i z 1961 r. nie przystąpiła. Najważniejsze w konwencjach są instrumenty zapobiegające powstaniu bezpaństwowości. Brakuje ich w polskim systemie prawnym. Tymczasem osoby nieposiadające żadnego obywatelstwa podlegają prawie wyłącznie obowiązkom. Jednym z bardziej obrazowych przykładów jest brak możliwości podróżowania. 

Dopiero z chwilą uregulowania statusu wszystkich obywateli, możliwe powinno być rozważanie nakładania nowych ograniczeń na jednostki (np. via ACTA).

   

                                                              Źródło: http://bit.ly/y1U0FR

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Zob. wcześniejszy wpis nt. Mołdawii: To koniec przewlekłości Trybunału?

piątek, 23 grudnia 2011

Trybunał w Luksemburgu uchyla w sprawie p-ko Grecji domniemanie ekwiwalentnej ochrony praw podstawowych; początek końca systemu Dublin II?

Tuż przed świętami TSUE orzekł o braku możliwości wydawania osób ubiegających się o status uchodźcy jeżeli grozi im nieludzkie traktowanie. Sęk w tym, iż tym razem sprawa nie dotyczyła Państwa Trzeciego, lecz Grecji. Czy w sprawie Jakuba T. nie można było zastosować tego samego mechanizmu?

                                                                                Źródło: Ggia / http://bit.ly/tUlYQ9
Ok. 90% migrantów próbuje dostać się przez Grecję. Skupianie się na winie państwa greckiego stanowiłoby tanią retorykę. Warto ujrzeć nowy, 'empiryczny' wymiar praw podstawowych w UE.